Wysłany: Nie, 17/01/2010 20:09 1 GP 2010 po imprezie
I co żadnej opinii, relacji, własnego przebiegu? Wszyscy liżą rany czy jak?
Na szybko kilka uwag:
- jak dla mnie kilka pkt było "nieco" przesuniętych niż wskazywałaby na to mapa
- brak opisów punktów (piktogramów) przysporzył mi w kilku miejscach kłopotów
- zimowa aura jak dla mnie wypacza rywalizację (bieg po śladach ) ale za to przynajmniej pogadać było z kim na trasie
_________________ Nie zwalaj niczego na okoliczności, lecz zmieniaj je!
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sam poszukasz okoliczności, jakie ci odpowiadają.
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie!
Kuuuuuuurde dwa auta i oba akumulatory rozładowane - wściec się można. Żałuję, że nie byłem, Iga też zawiedziona.... trudno.
_________________ Fortes Fortuna Adiuvat
Gauss
Dołączył: 04 Sty 2008 Posty: 37 Drużyna: Supernova AT
Wysłany: Nie, 17/01/2010 22:14
Z tym biegiem po śladach to bym nie przesadzał:) Zasadniczo im więcej ludzi było w lesie tym bieganie po śladach było dużo bardziej utrudnione czasami wręcz niemożliwe. Co do uwag to czasami w miejscach gdzie był lampion lepiej było dać tą rurkę odblaskową, która z kolei w innym miejscu zastąpiłbym np lampionem np. PK15. Ale ogólnie imprezka fajna, no i dawno tylu jeżyn nie zaliczyłem. Mogłyby im na zimę kolce odpadać:P
Hej!
Dzięki za bardzo sympatyczne GP. Aura zimowa dopisała w pełni. Na początku trochę mroźno było, ale potem przyjemniej, że nawet można było biec ze spokojem bez rękawiczek. Trasa jak zwykle w tym miejscu dała niezły wycisk. Szkoda, że wszędzie nie było lampionów, ale org uprzedzał przed biegiem, więc spoko. Do następnego GP dokupimy już nowe lampiony, żeby nie szukać patyków z perforatorem, które wcale tak łatwo nie było dojrzeć pośród takiej ilości śniegu. Wyniki już niedługo na stronie.
Pzdr
kR
_________________ "Odwaga nie polega na nieodczuwaniu strachu, ale na umiejętności działania mimo niego."
Piszę poprawnie po polsku.
Z tymi odblaskami zamiast lampionów to przeginka była. Na PK18 byłem 3 metry od punktu i go nie zauważyłem, zbiegłem z górki i nabiegłem jeszcze raz. Okazało się, że faktycznie to ta górka - i wtedy patrzę, a tam taki mały patyk z odblaskiem...
To samo na PK15, obiegłem cała granicę kultur i nigdzie nie trafiłem lampionu (bo go nie było), a znalezienie na takim obszarze odblasku było dla mnie zbyt trudne. Straciłem tam z 25 minut.
Uważam, że jeśli było wiadomo, że nie było tyle lampiionów ile punktów trzeba było zrezygnować z tych punktów, które nie mają lampionów i zredukować 19 PK do 16. Bieg i tak byłby atrakcyjny, a obyłoby się bez szukania patyków w lesie.
Aura zimowa stworzyła niepowtarzalny klimat. Bieg po śladach momentami był bardzo trudny, szczególnie, że czasem ślady się rozchodziły w dwa różne kierunki. Wówczas gdyby nie śledzić trasy na mapie można się nieźle w maliny wpędzić.
Najwięcej czasu straciłem na PK (w kolejności malejącej): 15, 18, 13.
Super impreza.Warunki zimowe dały popalić,ale było przepięknie . Z tymi swieczkami też miałem problem ,zwłaszcza na 18 pkt. gdy miałem go prawie przy nodze , a rozglądam sie za lampionem i gadam do siebie,ze przecież to musi byc tutaj.Ech...wesoło,ale i tak najwięcej straciłem na 7pk,poza tym brakowało sił po sobotnim długim wybieganiu (26km) .Dzięki za kolejną fajną imprezę.
Chciałbym bardzo przeprosić ze te 2 pk bez lampionów to było moje pierwsze GP mogli byście mi chociaż trochę wybaczyć;)
A i jeszcze jedno niektórzy mogą zawieść się wynikami(co do tych które podawałem na mecie) o 2,4minuty i za to również przepraszam.
Wynikami jestem rzeczywiście zawiedziony Bo na mecie miałem inny czas podany ale rozumiem oczywiście, że to było liczone na szybko wówczas. Tak czy siak jestem z czasu zadowolony bo:
- było to moje pierwsze bieganie od czasu kontuzji palca czyli ca. 3 miesiące
- pierwszy mój bieg na orientację od czasu Żabna
Nie jest więc źle tym bardziej, że w czubie dosyć ciasno a piąte miejsce straciłem o 9 sekund.
Co do trasy to muszę przyznać, że mi się podobała. Przyczepiłbym się może do źle stojącej dziesiątki (wchodził we właściwe miejsce, tj. od granicy lasu ten stracił - np. Justyna i ja), a PK była jakieś 30 m niżej. Innych grzechów nie pamiętam i biegło mi się przepysznie (trochę kondycha nie pozwalała się rozpędzić). Pasiak odnotował udany debiut, dzięki Wam obu.
Fajnie, że mimo mroźnej pogody i masy śniegu w lesie dopisała liczna rzesza biegaczy (i ich humory).
MG
PS. jeszcze w temacie wyników. od teraz będę się im baczniej przyglądał bo nie wszyscy się zorientowali ale np. na GP w Skrzynkach była skucha (ale się nie odzywałem bo nie zmieniła kolejności) i jeszcze większa na tegorocznej Rusałce (tym razem milczałem bo to był run for fun i żadne profity z tego nie wyszły). Tak więc Orgowie pilnujcie się bo zdarzają się nam liszaje w tym zakresie.
Nauczka na przyszłość, najpierw pomyśl, potem biegnij! Policzyłem sobie po mapie mniej więcej, że przez własną głupotę (zapomniałem o 13 i zakodowałem sobie że biegnę na paśnik czyli na 14 i dopiero chwilę później do mnie dotarło, że ominąłem punkt) dorzuciłem sobie ok. 800m..
Zakręciłem się chwilę przed 2 zanim się wczułem w mapę i przy 18 wszedłem na tę górkę z lewej.. Więcej grzeszków nie pamiętam.. Ale chętnie bym obejrzał warianty czołówki, bo zawsze się zastanawiam ile więcej muszę się nabiegać przez fakt bycia najpierw biegaczem a dopiero potem orientalistą, a nie odwrotnie
Może ktoś wrzucić mapkę z punktami w formie elektronicznej?
Fajnie, że tak szybko (nawet przed czasem ). Przejrzałem sobie i mam dwie drobne uwagi: z tego co wiem to klub/drużyna K. Łakomca to On-Sight (jest jako niezrzeszony), a druga rzecz to zmień lepiej Kondzik imię jednej z Pań na stronce bo nie wiem jak zareaguje jak to zobaczy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum