Wysłany: Nie, 14/02/2010 11:05 GP#2 - os. Tysiąclecia
Hejże.
Na gorąco po biegu:
- jak zawsze dostałem pokaźne lanie na biegu typu "sprint"
- z małej i na pierwszy rzut oka mało ciekawej mapy chłopaki wykrzesali naprawdę fajną trasę (PK 7-8-9 trochę nuda ale reszta gitara z naprawdę zajefajną końcówką)
- za herbatę dla wszytskich na mecie: szacunek - pomysł rewelacja
- jak zawsze dostałem pokaźne lanie na biegu typu "sprint- mówiłem już to?
z minusów to dla mnie
odcien czerwieni pisaka byl mało czerwony i zlewal sie z map
z plusow
super pomysl z jeziorkami
pisak nie rozmazywal sie od wody
zabraklo jeszcze dla mnie tekturowej postaci Zawora, ktory trzymalby jeden z lampionow np na 14 lub 15 PK w trzcinach ale no nie mozna miec wszystkiego
Wrzuci ktoś mapkę z trasą? Chętnie spojrzę cóż też wymyślili Kamil z Tomkiem.
_________________ Nie zwalaj niczego na okoliczności, lecz zmieniaj je!
Sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy sam poszukasz okoliczności, jakie ci odpowiadają.
Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie!
Hej.
Bardzo fajne GP. Trasa mimo, że krótka nieźle wymęczyła. W zasadzie udało mi się bez większych błędów, choć może na kilka punktów pobiegłbym trochę inaczej, to jednak generalnie poszło gładko.
Kuba, a ty myślałeś, że to czarne to co to jest, jak nie budynki? Na granicę kultur, to trochę za grubo narysowane...
Jeszcze raz dzięki chłopaki za ciekawą trasę.
Pzdr
kR
_________________ "Odwaga nie polega na nieodczuwaniu strachu, ale na umiejętności działania mimo niego."
Piszę poprawnie po polsku.
Bardziej chodziło mi o to, że TYLKO czarne to budynki, bo raz sobie parking za blok wziąłem i pobiegłem za daleko innym razem jakieś boisko.. No i najlepsze, że przez cały bieg nie wyciągnąłem z tego wniosku, że gdzieś coś źle interpretuję tylko tak sobie biegłem.. Mózgu brak po prostu
No taka jest specyfika sprintu w BnO, że bardziej chodzi o szybkość i punkty muszą
być stosunkowo łatwe, żeby w momencie kiedy tętno nam skoczy, można było jeszcze
w miare sprawnie czytać mapę
Mi równiez uwidocznił sie brak mózgu jak to Kuba ładnie ujął - pikawa zaczęła walić,
pod czacha sie zagrzalo i z 3 PK poleciałem do szkoły zamiast do przedszkola szukać
4 PK i wylądowałem w burakach
Co do samej trasy to była ciekawa, i fajnie rozwiązana (w formie takiej ósemki) jednak
przelot 7-8-9 był typowy na łyde i niebezpieczny bo wszyscy po dwupasmówce naginali
Przelot 13-14-15-16 choć w jednej linii (ten sam azymut) to bagienka dodały smaczku
- to była najfajniejsza częśc biegu
Jeszcze mi tylko brakowało jednoznacznego opisu 1PK - bo tam straciłem 1 minute
na szukanie śmietnika - PK okazał się troche loteryjny w zależności od której strony kto nabiegał
Reszta trasy była gites, do tego dobre towarzycho, herbatka, nawet oryginalne mapki
Bardzo przyjemny bieg - mimo tego że na terenie blokowiska, to udało się wytyczyć trasę bardzo przyjemną.
Warto by było dać jakiś punkt w lasku na północy osiedla, by nie trzeba było Majakowskiego gnać, bo było to średnio bezpieczne. Najciekawsze były reakcje ludzi, którzy wychodzili z psami. Taka nietypowa forma rozrywki wzbudzała spore zainteresowanie. Hitem natomiast była jedna starsza pani, która sprzedała mi opieprz za to, że punkt ustawiony był w krzakach pod jej balkonem. I w ten sposób roślinki się niszczą. Przeprosiłem i gnałem dalej
Mapkę chętnie bym umieścił, ale niestety była cała mokra i się rozleciała.
Hitem natomiast była jedna starsza pani, która sprzedała mi opieprz za to, że punkt ustawiony był w krzakach pod jej balkonem
No co Ty!? Na PK 11 może? Jęsli tak to pewnie to będzie ta sama, która zdybałem jak chciała zakosić nam lampion... Dwa razy! Ale w końcu jej mówie, że to kradzież jest i jak lampion zniknie to zadzwonimy na policję Śmieszne ale podziałało. No prawie, bo Flaper dostał opr
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum